Pomógł: 20 razy Dołączył: 22 Sie 2006 Posty: 274 Skąd: Warszawa
Wysłany: 15-04-2007, 09:42
napewno musisz włożyć mocniejszy silnik.
Co do opon są specjalne opony do driftu w sklepie aty albo po prostu rura pcv na felgi
_________________ Dodge Stratus 3.0 Carpet Wersion TT-01D - prawie sprzedane
Dodge Stratus 3.0 Carpet Wersion TA04-S
Futaba 3PKS
Duratrax Ice
Much More CTX
Stary nick: Atime
Mateusz Pogorzelski []
Wysłany: 15-04-2007, 11:26
da rade driftowac tgsem tylko tam przelozenie jest wysokie chyba, ale z tym silnikiem powinno dac rade. Zrob z rurki PCV albo najprosciej naklej tasme na kola.
da rade driftowac tgsem tylko tam przelozenie jest wysokie chyba, ale z tym silnikiem powinno dac rade. Zrob z rurki PCV albo najprosciej naklej tasme na kola.
Tak, naklej taśme, starczy ci na 2 minuty
Spaliniakiem nie pojeździ pod dachem ( po dywanie na którym sprawdza się taśma ), tylko na powietrzu, a więc o betonowe czy asfaltowe podłoże zawsze bardziej będzie ścierał opony.
Możesz spróbować na standardowych oponach z zestawu, tylko utwardź je przez włożenie wkładek np z 2 warst odpowiednio dociętych ( różna szerokość ) z podkładki pod myszkę. Ponadto zblokuj jakoś tylny dyfer, bo inaczej nie będziesz jeździł bokiem, tylko kręcił bączki.
Zakładając PCV-ki będziesz łatwo wprowadzał w poślizg ale nie będziesz miał kontroli nad samochodem, więc będziesz musiał wszystko robić przy niższej prędkości niż na gumie bo zasad fizyki nie oszukasz.
Będziesz jeździł jak po lodzie z marną kontrolą, a to nie jest drift
_________________ TT-01D - był
DF-03 - były 2
DB-01 - był
TRF-501X - były 2
TRF-511
odgrzeję stary temat, by podzielić się z Wami doświadczeniami.
jeżdżę TGS-R'em, więc szybszą wersją TGS'a. faktycznie, diabelnie szybki!
jakiś czas temu kupiłem komplet kół do driftu. widać je na zdjęciach mojego modelu (złote szprychy). ostatnio pojeździłem na nich trochę. może "pojeździłem" to za duże słowo, raczej poślizgałem się jak pijany na lodowisku. najfajniej wygląda start, bo daję w gaz i... nic się nie dzieje. model stoi a jedyna różnica to rozmyte szprychy felg i ryk silnika. startować trzeba naprawdę na minimum gazu i bardzo delikatnie potem dodawać. hamowania nie ma w ogóle, auto zatrzymuje się prawie tak, jakby jechało na luzie - tyle że bez kontroli nad kierunkiem. efektowne bączki nie wchodzą w sumie w grę, bo jak pisałem wyżej - zero kontroli. nie da się skontrować bo dalej model porusza się w tym samym kierunku. generalnie: pomysł do kitu. już lepiej driftowało mi się na podtartych oponach gumowych. muszę tylko zblokować tylny dyfer, żeby były fajniejsze poślizgi (solid axle już zamówiona).
nie wiem, czy to kwestia asfaltu na którym jeździłem, czy może zbyt dużego przełożenia, czy w ogóle za twardych opon. muszę sprawdzić te koła na TT-01, ostatnio udało mi się taką upolować w dobrych pieniądzach, do lekkiego serwisu. być może elektryk lepiej sobie poradzi z mocą, bo spalina ma zbyt delikatną przepustnicę. prawdę mówiąc, jadąc na wprost tak ok. 30km/h i dodając ostro gazu, zrywa przyczepność z czterech kapci nawet na zupełnie nowych oponkach z miękkiej gumy i z kierunkowym bieżnikiem!!! a przy dodaniu gazu w skręcie i ostrożnej kontrze, kilka razy udało mi się podriftowac kawałek nawet na tych gumach.
mam nadzieję, że korzystając z sezonu, odgrzejecie razem ze mną ten dział!
pzdr
_________________ Tamiya TGS-R (nitro FS-12S) / Subaru Impreza Monte Carlo '04 oraz Audi A4 Avant Quattro
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum