witam szukam cos na temat jak zrobic szpere, czy dobrze kombinuje zeby nawalic tawotu albo wazelinu w satelitki z tyłu w moscie? inne pytanie , nawaliłem wazaliny w kielichy i chciałbym to zamnac jakas gumka taka np jak od wentyla ale grubsza zeby nie leciał brud, ale nie wiem gdzie taka gume dostac, sugestie mile widziane, jestem nowy na forum, pozdrawiam
Jakub Kowalczyk
Dołączył: 29 Gru 2005 Posty: 1075 Skąd: Warszawa
Wysłany: 07-03-2007, 20:06
wsadź może zamiast wazeliny jak masz plastelinę będzie lepsza do dyfra
scooby []
Wysłany: 07-03-2007, 21:16
a moze smar grafitowy??? plastelina jakos tak mi dziwnie podchodzi
Tamiya robi szperę, która pasuje w miejsce dyferencjału.
Mogę podesłać schemat jaki Tamiya dostarcza do tego gadżetu, albo możesz poszukać w necie. Ja sobie zrobiłem na wzór tego wynalazku podobny element i sprawdza się bardzo dobrze. Wystarczy kupić tradycyjną sześciokątną przedłuzoną nakrętkę ( 25 mm długości) o fi 5mm i 3 śrubki fi 2,5 mm i długości min 10 mm. Póżniej trzeba zeszlifować gwint w nakrętce, ale w taki sposób, aby powstało jajko w przekroju, zamiast okręgu. Musi być ten kształt dopasowany do spłaszczonych końcówek na trzpieniach kielichów wychodzących z dyfra. Jak będzie zbyt duży luz, to później za każdym razem przy przyspieszaniu będzie to uderzać, aż w końcu się coś uszkodzi.
Następnie na środku w co 2 ściance wiercisz otworki, w które wkręcasz śrubki. Docinasz je odpowiednio do rowków wewnątrz obudowy dyferencjału, aby obracało się tak jak ten trójnik i masz szperę.
To działa
_________________ TT-01D - był
DF-03 - były 2
DB-01 - był
TRF-501X - były 2
TRF-511
Mateusz Pogorzelski []
Wysłany: 08-03-2007, 12:50
Tamiya nie robi szpery do TTki. Ja probowalem zrobic szpere na przod co mialo ulatwiac panowanie na torze, jednak nie wyszlo tyl odjezdzal w kosmos. Ja zalalem zebatki super glue, mozesz sprobowac rowniez sylikonem.
Do "Scoobiego" twoja ostatnia wypowiedz nie jest zbyt elegancka i nie zachęca do pomocy tobie.
Szpera to ograniczenie obrotów dyfra. A zaklejanie, zalewanie i zatykanie dyfra to szpera 100% czyli sztywny most.
Jeśli chodzi o pseudo szperę do dyfra satelitkowego to pozostają jedynie pół stałe smary sylikonowe, ale to nie jest najlepsze rozwiązanie. W dyferencjale kulkowym można docisnąć kulki i gites. Najlepiej będzie chyba szczelnie napchać plastelinę. Bo nie będzie wyciekać jak smar czy wazelina techniczna.
Jeśli chodzi o blokowanie mostu to najlepiej jest wcisnąć kleju na gorąco ( z pistoletu), zawsze można go ładnie wyjąć i jeździć normalnie.
_________________ "wmark"
Jeszcze tu wrócę...
scooby []
Wysłany: 08-03-2007, 23:31
tak masz racje moze troche przesadziłem, ale widzisz.. Twoja pomoc okazała sie bezcenna klej na goraco mozna potem wyjac i nie zostawi sladu, dzieki serdeczne, pomogłes mi w 100%, raz jeszcze rpzepraszam za niestosowny post, pozdr.
ja ze swojej strony dodam ze od pakowania róznej masci specjałów do dyfrów szybciej padaja łozyska. niestety zapychacz w postaci kleju na gorąco czy plasteliny nie da sie równo rozłozyć i dyfer przestaje być wyważony i zaczyna bić.
_________________ wszystkie wypowiedzi i rady sa moimi osobistymi i stosujesz je NA WŁASNE RYZYKO!!
Tamiya nie robi szpery do TTki. Ja probowalem zrobic szpere na przod co mialo ulatwiac panowanie na torze, jednak nie wyszlo tyl odjezdzal w kosmos. Ja zalalem zebatki super glue, mozesz sprobowac rowniez sylikonem.
Może rzeczywiście to nie Tamiya ale do TT
Sam zrobiłem podobnie działającą, a znam ludzi, którzy to moje wykonanie jeszcze udoskonalili skręcając dodatkowo małymi śrubkami na sztywno i szlifując.
_________________ TT-01D - był
DF-03 - były 2
DB-01 - był
TRF-501X - były 2
TRF-511
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum