Wysłany: 05-07-2005, 00:27 Akumulator i jego obsługa
W modelach zdalnie sterowanych głównym zasilaniem są akumulatory.
Dbając o nie przedłużamy ich czas działania i tym samym zabawę modelem.
Stosowane akumulatory NIMH mają wyższą pojemność przy tym samym ciężarze co akumulator typu NiCd. Efekt pamięciowy występuje tu w minimalnym stopniu w poruwnaniu do NICd. Wadą akumulatorów NiMH jest mniejsza trwałość od NiCd oraz duży prąd samorozładowania. Spadek pojemności jest zauważalny nawet po okresie kilku dni nieużywania akumulatora.
EFEKT PAMIĘCIOWY powstaje wtedy gdy akumulator zostanie poddany ładowaniu przed jego całkowitym rozładowaniem. Skutkuje to obniżeniem pojemności akumulatora. Przykładowo: jeżeli początkowo naładowany w 100% akumulator został rozładowany do 70% swej pojemności i w tym momencie poddany powtórnemu ładowaniu to do dyspozycji pozostaje tylko owe doładowane 30%. Akumulator "zapamiętuje" stan wyjściowy stan naładowania.
Całkowite rozładowanie akumulatora przed powtórnym ładowaniem to sytuacja idealna, rzadko zdarzająca się w praktyce.
Nowy akumulator lub taki, który był nieużywany przez okres kilku miesięcy warto uformować czyli dwu-trzykrotnie poddać cyklowi rozładowanie-naładowanie. Po takim zabiegu akumulator osiąga pełnię swych możliwości.
Dlatego przy codziennym użytkowaniu akumulatora warto raz w tygodniu przeprowadzić ładowanie akumulatora po uprzednim całkowitym rozładowaniu go, a na pewno będzie nam służył lepiej i wydajniej.
Pomógł: 2 razy Dołączył: 03 Cze 2005 Posty: 637 Skąd: Warszawa
Wysłany: 05-07-2005, 23:28
Dobra rada - a powiem więcej, podpatrzyłem u zawodników w jaki sposób sobie poradzić z problemem nie rozładowanego akumulatora - dlaczego o tym mówie - otóż proste ładowarki nie mają funcji rozładowywania - jak sobie z tym poradzić? - nic prostrzego wystarczy żarówka samochodowa od świateł mijania. ja wziąłem starą H4, tzn, taką w której przepaliło się ogniwo świateł długich. Wystarczyły dwa kabelki i bateria się rozładowywuje - ale uwaga nie należy baterii rozładować do całkowitego zgaśnięcia - każde ogniwo powinno mieć minimalny poziom napięcia - inaczej moze ulec zniszczeniu i się nam już nie naładuje. ( podobie jak z akumulatorami samochodowymi ). Zachęcam wszystkich do takiej prostej - może nawet prymitywnej metody.
Darek []
Wysłany: 06-07-2005, 13:35
Dokładnie.
Można tak robić, napięcie graniczne na ogniwo ok 0,9V
Pomógł: 2 razy Dołączył: 03 Cze 2005 Posty: 637 Skąd: Warszawa
Wysłany: 09-07-2005, 13:33
poszukuje układu, który można by wykorzystać jako ładowarke - tzn mam transformator i mam już mostek prostujący - chodzi mi jedynie o elektronikę odłączającą akkusa po naładowaniu ( z tego co wiem tu wskaźnikem jest równieź napięcie na baterii i powinno ono wynosić max. około 8,4V - dla pakietu 7,2) dokładniej mówiąc chodzi mi o zbudowanie szybkiej ładowarki - mój transformator i mostek prostujacy ma max. 5A obciążenia. Obiecuje że jak zrobie tą ładowarke to ją opisze i obfotografuje
a najlepiej by było gdyby się udało zrobić podobny układ tylko że dla żarówki - rozładowywania - bo wiem że łatwiejsze to było by w obsłudze i gwarantowało nie zniszczenie akkusa - zdarza się czasami że robimy coś innego w między czasie i nie jesteśmy wstanie wszystkiego mieć pod kontrolą a łatwo przegapić gasnącą żarówkę - zwłaszcza wieczorem
Darek []
Wysłany: 11-07-2005, 11:02
Jest szereg układów wyspecjalizowanych do tego celu.
Najbardziej popularny to MAX 713 ładuje do 16 ogniw (bardzo prosta aplikacja) oraz U2400 ładuje do 7 ogniw i ma funkcję rozładowywania (bardziej rozbudowany)
Jak znajdę chwilę to umieszczę schemat w osobnym wątku z opisem.
Pomógł: 2 razy Dołączył: 03 Cze 2005 Posty: 637 Skąd: Warszawa
Wysłany: 12-07-2005, 01:57
Super! z góry dziękuję!
Erik Turlejski []
Wysłany: 16-07-2005, 00:46
a ja właśnie kąabinuje jak rozładowayać akku.. ale niestety nic jeszcze nie wykąbinowałem i narazie to tylko je rozładowywuje az sie kola przestana krecic... wiem ze dla akku jest to nie zbyt dobre ale zo moge zrobić ?? może ktoś mi pomoże ?? co prawda bede mial ta bryke jeszcze prawdopodobnie miesiac ale chcialbym zeby akku byly w jak najlepszym stanie....... a kupowac rozladowywarki mi sie zbytno nie chce (((
Pomógł: 2 razy Dołączył: 03 Cze 2005 Posty: 637 Skąd: Warszawa
Wysłany: 02-08-2005, 13:57
nigdy wcześniej nie napotkałem się z takim problemem, ale sądze że najlepiej było by zostawić akkusy naładowane - z tego względu, że i tak energia z nich "ucieka" - mówiąc lakonicznie. wydaje mi się że pozostawienie rozładowanej baterii, na długi okres mogło by ją "zabić"
[ Dodano: 05-08-2005, 18:05 ]
Czy jest na forum ktoś kto lutował ogniwa? - chodzi mi o kilka uwag a raczej wskazówek:
- czy przed lutowaniem należy wykonać jakieś zabiegi na ogniwach?
- czy są jakieś wskazania po lutowaniu?
- jak postępować w procesie formatowania? - znalazłem coś co się nazywa pajączkiem - będe go wykonywał domowymi metodami - mam już wszystkie elementy, zostało mi tylko wykonać płytkę polutować wszystko i wypróbować - wydaje mi się że dobrze by było go użyć przed pierwszym ładowaniem do formatowania.
Czekam na wasze rady i uwagi - chętnie wymienie się swoimi doświadczeniami
Erik Turlejski []
Wysłany: 20-08-2005, 21:00
podobno trzzeba porysowac czesc na ktora bedziesz nakladal cyne zeby lepiej przylegala do ogniwa
Darek []
Wysłany: 21-08-2005, 01:13
W praktyce ogniwa się spawa, aby nie przegrzać styku ogniw.
Ale praktyka wskazuje na co innego
Należy użyć lutownicy dużej mocy min. 100W aby czas grzania był jak najkrótszy.
Warto miejsce lutowania opiłować pilniczkim lub papierem ściernym i do lutowania użyć topnika lub ew. kalafonji.
Wczesniej zanim polutujemy ew przewody warto je zarobić i końce też pobielić, aby nie robić tego na ogniwie.
Lutujemy dobrze nagrzaną lutownicą krótko, ale pewnie aby połączenie trzymało jak należy (duży prąd może wytopić słabe połączenie)
dawca []
Wysłany: 25-08-2005, 00:28
Mam ładowarke Robbe Lader 3 plus i w niej bez problemu moge rozładować akumulator samochodu lecz gdy jej nie miałem i akusy ładowałem jedynie u kumpla rozładowywałem je w sposób naturalny włanczałem aparature nakładałem gumke na przycisk gazu(mam aparature pistoletową) stawiałem model na kołku i tak akuz wyładowywał się do zera amaorski sposób ale dobry w 100 procentach.
Darek []
Wysłany: 25-08-2005, 13:46
Też sposób.
Ja używam do tego celu często żarówki jak mam zajętą ładowarkę.
Można tak smiało robić o ile regulator jest elektroniczny i ma odcięcie przy minimalnym napięciu.
Przy mechanicznym regulatorze można zbyt mocno rozładować ogniwa, a to już nie jest zbyt zdrowe dla nich.
Z drugiej zaś strony to chyba lepiej je zbyt rozładować niż przeładować
dawca []
Wysłany: 25-08-2005, 15:56
Przeładowanie w większości nowych ładowarek nie jest możliwe ponieważ po naładowaniu same wyłanczają one proces ładowania tak pzynajmniej jest w mojej Robbe Lader 3 plus.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum